Devil's Bridge most i wodospady z serialu Hinterland

Znany z serialu Hinterland” diabelski most był atrakcją, którą musiałam zobaczyć będąc w okolicy i będąc w Walii. Miejsce było znane na długo przed serialem. Sama historia mostu jest bardzo ciekawa. Związana z nim legenda nawiązuje do nazwy i myślę, że dodatkowo dodaje tajemniczości samej budowli i okolicy.

 

DEVIL'S BRIDGE LEGENDA

Około XX w. diabeł postanowił odwiedzić Walię, w której nigdy wcześniej nie był, a słyszał, że widoki są tam przepiękne. Na swojej drodze spotkał smutną starą kobietę, której krowa przeszła przez rzekę i której kobiecina nie mogła sprowadzić z powrotem. Czart widząc szansę dla siebie na diabelskie sprawki, zaproponował, że wybuduje most, ale w zamian przywłaszczy sobie życie pierwszej żywej istoty, która przez niego przejdzie. Nazajutrz most już stał, a kobieta zaczęła iść w jego kierunku, żeby odzyskać krowę. Jednak, w ostatnim momencie zatrzymała się przed mostem, wyjęła z kieszeni kromkę chleba i rzuciła ją swojemu psu, którego wzięła ze sobą. Zanim diabeł zdążył zareagować pies wbiegł na most. Tak oto starta kobieta oszukała diabła, a ten zawstydzony swoją porażką, nigdy więcej nie był już widziany w Walii.

Legenda legendą, a życie bywa przewrotne i tak naprawdę most został wybudowany przez… mnichów. Nazwa rzeki także pochodzi od walijskiej nazwy mnicha. Co ciekawe konstrukcja składa się tak naprawdę z trzech mostów wybudowanych jeden na drugim – wcześniejsze warstwy nie były burzone.


TRASY SPACEROWE - DEVIL'S BRIDGE

Do wyboru mamy dwie trasy:
- NATURE TRIAL, WATERFALLS & THREE BRIDGES - dłuższą, trwającą ok. 40 min trasę wokół wodospadów. Z tej strony mam widok na wodospady, jeden przystanek tuż obok mostu oraz ścieżkę dydaktyczną. Wstęp na trasę wodospadu kosztuje 4 GBP za osobę dorosłą, dodatkowo za 50 centów możemy dokupić przewodnik. Pani w okienku biletowym opowie nam o trasie.

- PUNCHBOWL & THREE BRIDGES – krótszy, 10-minutowy szlak. Niestety, my nie zdążyliśmy już spenetrować tej ścieżki, ponieważ była zamknięta. Wejście kosztuje 1 GBP za osobę dorosłą. To po tej stornie mostu zbiegał detektyw Matthias i to tu znaleziono ciało w serialu „Hinterland”. Myślę, sądząc po zdjęciach, że z tego miejsca jest lepszy widok na most, możemy też zobaczyć, jak rzeka Mynach wydrążyła skały, przez które przepływa.


TRASA WOKÓŁ WODOSPADÓW

Szlak liczy 14 przystanków i połączony jest ze ścieżką dydaktyczną (opis miejsc znajduje się w przedniku, którym możemy dokupić za 50 pensów). Trasa nie jest wymagająca fizycznie i każdy powinien być w stanie ją przejść. Gdzieniegdzie jest mokro, może być więc ślisko, ale są poręcze, więc jest się czego chwycić.

Przystanek nr 1 jest najważniejszy i nie można go przegapić. Po wyjściu od kas należy się kierować od razu w lewo. Jest to jedyny widok na most podczas całej wycieczki (zdjęcie powyżej)

Jak już wcześniej wspomniałam konstrukcja składa się tak naprawdę z trzech mostów:

  1. najniżej położony i zarazem najstarszy to właśnie Devil’s Bridge, prosty, kamienny łuk, pomimo swojej nazwy wybudowany przez mnichów,
  2. środkowy, z żelazną balustradą, wybudowany w 1708r.,
  3. żelazny most wierzchni – położony najwyżej, wybudowany na początku XX w.

Podążając dalej ścieżką mijamy przystanki 2-5, które są lepszymi bądź gorszymi punktami widokowymi. Droga prowadzi wzdłuż drzew (dęby oryginalnie występowały na tym terenie) i krzaków rododendronów.

Dopiero na platformie nr 6 naszym oczom okazuje się widok na wodospad. 


Zaraz za platformą, musimy skręcić w prawo, do punktu widokowego nr 7, skąd roztacza się widok na rzekę Rheidol oraz wodospady Gyfarllwyd.

Następnie, będziemy schodzić drabiną Jakubową, czyli nieforemnymi kamiennymi stopniami w dół. Obok stopni możemy zaobserwować skały, które powstały z błota i mułu, skumulowanego na dnie morza około 400 mln lat temu, które stwardniały do łupków i piaskowców. Początkowo osad miał kierunek poziomy, ale przez ruchy skorupy ziemskiej przechylił się w stronę schodów. 

Na tym odcinku występuje także dużo epifitów, czyli roślin rosnących „jedna na drugiej”, m.in.: mchów, paproci, traw i różnych kwiatów, na konarach dębów. Ich wzrost jest możliwy dzięki sporym opadom deszczu i dużej wilgotności w tym obszarze.

Na końcu schodów znajdziemy się w niecce i najniższym miejscu na szlaku. Jest to połowa trasy. Warto zatrzymać się chwilę dłużej i napawać się widokami.

Od tej pory będziemy piąć się w górę, oglądając z bliska różne poziomy wodospadów. Ciekawym miejscem jest przystanek nr 10, gdzie znajduje się grota. Zamieszkiwali ją przez pewien czas rabusie. Jaskinia została częściowo zniszczona, po załapaniu złoczyńców. Gdzieniegdzie, na skale można dostrzec podpisy osób odwiedzających ją w XVIII w. 

Ostatni 14 punkt programu, daje nam na koniec wycieczki możliwość skorzystania z bezpłatnej lunety, dzięki której możemy dokładnie obserwować krajobraz znajdujący się przed nami w oddali: góry Cambrian i wodospady Gyfarllwyd.


My, na samym końcu trasy natrafiliśmy na dodatkową atrakcję – węża, który nie chciał czmychnąć ze ścieżki w bok. Wił się, wił się aż w końcu uformował w serduszko. Podejrzewam, że był to padalec, ale wiece zawsze lepiej uważać na coś niezidentyfikowanego i pełzającego. 



DEVIL’S BRIDGE W SERIALU HINTERLAND

Kto nie widział serialu Hinterland, to szczerze polecam, jest dostępny na Netflixie. Jest to serial kryminały, którego akcja dzieje się w Walii. W serialu możemy usłyszeć oryginalny język walijski. Walia jako kraj pokazana jest dość ciekawie, krajobrazy są dość surowe. Cały serial składa się z trzech sezonów i tworzy zamkniętą całość. Mimo, że zakończenie wg mnie było troszkę „kulawe” to wciąż poleciłabym go do obejrzenia. Szczególnie w mokre i ponure jesienne wieczory.
Akcja, głównie pierwszego sezonu dzieje się wokół mostu. I tak w serialu zobaczyć możemy:

  •  sam most, 

  • zejście z którego zbiegał detektyw Matthias żeby znaleźć ciało,
  • oraz hotel, który faktycznie stoi obok mostu. 


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za czas poświęcony na odwiedzenie mojego bloga. Podziel się ze mną i (innymi) swoją opinią.

Copyright © 2016 Oczy zobaczyły , Blogger