Katholiko Beach Kreta - ukryta plaża i ruiny klasztorów

Katholiko Beach Kreta - ukryta plaża i ruiny klasztorów

Dlaczego zdecydowałam się opisać ten krótki szlak, choć nie znajdziemy go na liście wycieczek fakultatywnych? Odpowiedź jest prosta, ta ścieżka zawiera mnóstwo elementów, które według mnie idealnie opisują Kretę. Kretę, którą pamiętam i tę, którą polubiłam. Są tu wzgórza, kozy, monastery, ruiny, które możemy samodzielnie odkryć i przepiękna zielono-niebieska, tak charakterystyczna dla tej wyspy, woda.

Szlak do Katholiko Beach wiedzie przez wzgórza, na których wypasają się kozy. Dźwięk ich dzwoneczków będzie nam towarzyszył podczas drogi po kamiennych stopniach, które na samym końcu, pod mostem, zamieniają się w gruzowisko, a potem w głazy nad zatoką. Na końcu wędrówki ujrzymy niewielką zatokę, zwaną Katholiko Beach. Nazwa może być trochę mylna. To nie jest plaża w typowym tego słowa znaczeniu, a mała zatoka otoczona kamieniami.

kreta wzgorza


ATRAKCJE W DRODZE DO KATHOLIKO BEACH

Pod drodze możemy spotkać kolejno wymienione atrakcje, głównie „ukryte” w skałach bądź w niewielkiej odległości od szlaku:

  • Gouverneto Monastery – jeden z najstarszych monastyrów w Grecji, datowany na 1537 r., wybudowany w stylu weneckiej fortecy. Przez niego prowadzi szlak do Katholiko Beach, a dokładnie to tutaj się on zaczyna. Można też osobno, za drobną opłatą, zwiedzić sam klasztor. 
kreta klasztory

  • Jaskinia niedźwiedzia – grota, która wzięła swoją nazwę od znajdującego się w jej wnętrzu kamienia, w kształcie (powiedzmy) niedźwiedzia. Jaskinia była używana jako miejsce kultu poświęcone bogini Artemidzie, która zmieniała się w niedźwiedzia. Związana z nią legenda mówi, że mieszkający w pobliżu zagłębienia mnisi cierpieli z powodu pragnienia, ponieważ niedźwiedź wypijał im wodę ze zbiornika (znajdującego się w środku jaskini, koło figury niedźwiedzia). Nie wiedzieli, jak pozbyć się zwierza, więc zaczęli się modlić do Maryi Dziewicy, a Matka Boska w odpowiedzi na ich modły przemieniła niedźwiedzia w kamień. 
Arkoudospilio Cave
 
  • Monastery Katholiko – prawdopodobnie najstarszy klasztor na Krecie. Założony został w XI w. przez św. Jana Pustelnika, który żył w jaskini znajdującej się obok klasztoru. Monastyr w XVII w. został ostatecznie porzucony z powodu ciągłych grabieży i rabunków. Oprócz ruin i klasztoru wykutego w skale, znajdziemy tu jaskinię mnicha, pozostałości klasztornych cel mnichów oraz kamienny most.
droga do katholiko beach

  • Katholiko Beach – to mała zatoka otoczona kamiennymi głazami z turkusową wodą. Cel tej niedługiej wędrówki. Plaża była używana jako port dla mnichów, tam cumowali i reperowali swoje łodzie. Plaża często była wykorzystywana przez piratów, aby stamtąd napadać na klasztor, który w XVII w. został ostatecznie porzucony. Dzisiaj jest to miejsce ciche i spokojne, odpowiednie na krótki odpoczynek przed droga powrotną. To taki ukryty zakątek, w którym warto się na chwilę zatrzymać.  
najpiekniejsze plaze na krecie


DLACZEGO WARTO WYBRAĆ SIĘ DO KATHOLIKO BEACH?

Katholiko Beach jest dość ciekawym miejscem, szlak do niej prowadzący nie jest wymagający, a po drodze mijamy ruiny klasztorów i sami decydujemy na ile je odkrywamy. 

ruiny klasztoru kreta

Do Katholiko Beach nie ma wycieczek fakultatywnych, prędzej znajdziemy tam turystów, którzy na „własną rękę” wyszperali to miejsce. Wszystko to sprawia, że ten krótki spacer przeradza się w ciekawy trekking, a my możemy poczuć się jak odkrywcy. Do tego sama plaża, to urocze miejsce, bez tłumów, które warto odwiedzić.


Długość trasy: ok. 1h w jedną stronę.

Balos i Elafonissi najpiękniejsze plaże na Krecie

Balos i Elafonissi najpiękniejsze plaże na Krecie

W tym wpisie nie będę was przekonywać, czy będąc na Krecie warto wybrać się na Lagunę Balos. Jest to jedna z, a nawet najładniejsza plaża na wyspie. Może także konkurować o miano jednego z ładniejszych tego typu zakątków na świecie. Będąc na Krecie po prostu nie można ominąć Zatoki Balos. 

najladniejsze plaze Kreta


LAGUNA BALOS SAMOCHODEM

Na początek odpowiedzmy sobie w ogóle na pytanie – dlaczego wybraliśmy się na Balos samochodem, skoro można było tam dopłynąć statkiem, podziwiając błękit wody, wybrzeża Krety od strony morza i zaliczając wycieczkę na pobliską wyspę Gramvousa? Odpowiedź jest prosta – na Krecie byliśmy w (pierwszej) połowie kwietnia, a statki/promy jeszcze wtedy nie kursowały. Sezon rozpoczyna się pod koniec kwietnia/na początku maja. 

Punkt widokowy na Zatoke Balos

Czytając opinie w internecie natkniecie się na opinie o ciężkiej szutrowej drodze. My, niezniechęceni, dalej chcieliśmy się tam wybrać autem. Niestety, w połowie drogi porzuciliśmy swój tymczasowy środek transportu i resztę drogi postanowiliśmy pokonać pieszo. Może i droga nie był była aż tak straszna, jak ją opisują w internecie, (zdarzyło nam się pokonywać o wiele bardziej szalone drogi na skuterze w Azji), ale też nie należny ona do najprostszych. Dodatkowo, dostaliśmy z wypożyczalni praktycznie nowe auto, z zatrważająco małą ilością przejechanych kilometrów, bez ani jednej rysy. Jednak czasem warto dostać bardziej zużyty model. Szliśmy więc drogą, mijając przydrożne kapliczki, a nas mijały w tym czasie nieliczne przejeżdżające o tej porze roku auta. Ponieważ kawałek do przejścia był spory, a pogodowo zbierało się na deszcz, złapaliśmy stopa i wraz z parą amerykańskich turystów dojechaliśmy do parkingu.


LAGUNA BALOS - PUNKT WIDOKOWY

Dotarcie na miejsce, to nie był koniec naszej wędrówki, bo najpierw trzeba zejść z parkingu na plażę, do której prowadzi ścieżka wzdłuż zbocza. W połowie drogi znajduje się doskonały punkt widokowy na lagunę. 

blekitna woda Kreta

Widok dla którego bezsprzecznie warto próbować pokonać tą tragiczną szutrową drogę. Dwie zatoki połączone przesmykiem piasku, który prowadzi na pobliskie wzniesienie/wyspę. Biały piasek i przejrzysta, turkusowa woda. I to nie tylko w jednym odcieniu, tylko w kliku odcieniach turkusu i błękitu, które rozróżniają głębokości wody. Dodatkowo nad plażę zaczęły nadciągać ciemne chmury, zapowiadające deszcz, co dodało dramaturgii całemu widokowi. Dane nam było zobaczyć ten rajski krajobraz okraszony grą światła i cieni, gdy słońcu udało się przebić przez burzowe chmury. Ciemniejsze niebo stanowiło doskonały kontrast dla jasnego piasku i turkusowej wody, zerknijcie na poniższe zdjęcie. Warto tam było zostać każda minutę dłużej, nawet, jeśli kosztowało nas to w drodze powrotnej ulewą. Na szczęście i wtedy udało nam się złapać autostop. 

burza nad morzem


PLAŻA BALOS POZA SEZONEM

Jak już wcześniej wspomniałam, na Krecie byliśmy na początku kwietnia, a wtedy nie ma na wyspie jeszcze tak wielu turystów. Oprócz nas były tam może z dwie inne pary. Można więc powiedzieć, że Laguna Balos była praktycznie dla nas. Piękna, dziewicza, spokojna. Plaża zupełnie inna od tej, którą można zobaczyć  w sezonie – pełnej turystów i parasoli. 

balos poza sezonem

Za to było za zimno, żeby wykąpać się w wodzie lub chociażby pobrodzić. Coś za coś.

najladniejsze plaze grecja

przezroczysta woda


ELAFONISSI

Ta słynna różowa plaża. Piasek zawdzięcza swój kolor drobnym muszelkom. 

plaza rozowy piasek

Czy faktycznie był on tak różowy? Tak, miał lekki odcień, ale na pewno Elafonissi nie jest tak mocno różowa, jak to pokazują zdjęcia w internecie. Kierujcie się raczej tymi „wyblakłymi" fotografiami. Woda w dalszym ciągu turkusowa (a jaki inny kolor miałaby mieć na Krecie?) do tego szeroka plaża, gdzie każdy znajdzie miejsce dla siebie. Panoramę Elafonissi dopełniają wystające z wody kamienie, tuż przy brzegu i piaszczyste wydmy.

najladniejsza plaza Kreta

piasek na Elafonissi

widok na morze

 

BALOS CZY ELAFONISSI

Która z tych dwóch plaż zasługuje na miano najlepszej na Krecie? Moim zdaniem zdecydowanie Balos. Dotarcie do niej w ten, czy drugi sposób jest dodatkową atrakcją (albo płyniemy statkiem, albo mamy do wyboru ta „osławioną” szutrową drogę). Laguna Balos jest ciekawym zakątkiem, więc wygląda trochę inaczej i dla mnie ciekawej, niż szeroka plaża, nawet z różowawym piaskiem. Do tego mamy punkt widokowy i ewentualną możliwość zwiedzenia pobliskiej wyspy Gramvousa (jeżeli zdecydujecie się na wycieczkę statkiem). Jeżeli jednak będziemy rozpatrywać obydwie plaże w sezonie i bardziej się liczy dla was komfort plażowania w przyjemnej i bardziej „wakacyjnej” scenerii, to wtedy wygrywa Elafonissi.

Emirates Air Line - kolejka linowa w Londynie

Emirates Air Line - kolejka linowa w Londynie

Przejażdżka kolejką linową łączącą brzegi Tamizy to jedna z naszych wycieczek na „pożegnanie  z Londynem”. Nasze ówczesne mieszkanie było tak usytuowane, że korzystając z DLR mijaliśmy to miejsce bardzo często podczas podróży do centrum i … praktycznie gdziekolwiek chcieliśmy dojechać. Mówiąc kolejka, ma się na myśli „prawdziwa kolej nawietrzną”. Ogromne słupy, kojarzące się bardziej z wyciągiem narciarskim niż kolejką linową. Olbrzymie miasto, olbrzymia rzeka, przy londyńskiej Emirates Air Line, Polinka może się schować.

emirates greenwich peninsula

Luss - urocza wieś nad jeziorem Loch Lomond

Luss - urocza wieś nad jeziorem Loch Lomond

Luss to mała, ale urokliwa wieś położona nad jeziorem Loch Lomond. Zakątek ten można obejrzeć, a w sumie obejść, w zaledwie kilka godzin. Jeżeli ktoś ma mało czasu, może spokojnie tą miejscowość pominąć na swojej trasie, jeżeli jednak nie straszne wam stracić 2-3 godziny, to warto się tam zatrzymać na przyjemną przechadzkę. Fani niewielkich, malowniczych miasteczek koniecznie muszą zajrzeć do Luss. Myślę, że rodziny z dziećmi też będą zadowolone przystankiem w tym miejscu. 

 

Co warto zobaczyć w Luss?

 

Urokliwe domki

Największa atrakcją Luss są stojące w równych rzędach, urokliwe, kamienne domki. Wybudowane one zostały 150 lat temu dla pracowników młynów oraz kamieniołomu łupków. Mieszkańcy dodatkowo dekorują swoje chaty kwiatami, dzięki czemu wioska wygląda jak z bajki.

kamienne domki nad Loch Lomond

 Jezioro Loch Ness - co jest atrakcją? Potwór czy zamek Urquhart?

Jezioro Loch Ness - co jest atrakcją? Potwór czy zamek Urquhart?

Będąc w Szkocji i nie zobaczyć jeziora Loch Ness, to jak być we Francji i nie zobaczyć wieży Eiffla, albo piramid w Egipcie. Nad jeziorem żadnej wieży nie ma, ale za to jego wody ma zamieszkiwać ogromny potwór. Nie mogliśmy więc nie ominąć tego miejsca, szczególnie, że zatrzymaliśmy się w Iverness, a stamtąd do Loch Ness jest już bardzo blisko.

widok na jezioro z zamku


JEZIORO LOCH NESS – CIEKAWOSTKI

  • Jezioro nigdy nie zamarza, a jego temperatura utrzymuje się na poziomie 6 stopni Celsjusza przez cały rok.
  • Loch Ness ma największą objętość wody w Wielkiej Brytanii, zawiera więcej wody niż wszystkie inne jeziora Anglii i Walii razem wzięte.
  • Jego wody są nieprzejrzyste, a jezioro ma ciemny kolor, z powodu torfu zawartego w okolicznej glebie.
  • Kanał Kaledoński, wytyczony wzdłuż uskoku tektonicznego Great Glen, łączący Iverness z Fort William, a jego trasa przebiega przez Loch Ness. W Fort Augustus, zaraz obok jeziora, możemy zobaczyć śluzy.
  • Najgłębszy punkt jeziora liczy 230 m.

jezioro szkocja

 

POTWÓR Z LOCH NESS – NESSI

Zapewne każdy z was słyszał historie o potworze z Loch Ness. Duży, wodny potwór, przypominający plezjozaura bądź przerośniętego węgorza, ma zamieszkiwać nieprzeniknione głębiny zbiornika. Legenda o Nessi jest siłą napędową turystyki wokół jeziora. Pierwsze wzmianki o rzekomym potworze pochodzą z VI w., od  św. Kolumba. Potem, przez lata, wiele osób zgłaszało, że widziały Nessi. Ja raczej w potwora nie wierzę, ale być może spodziewałabym się bardziej tajemniczej, mrocznej atmosfery wokół jeziora. Mgły, deszcz, gąszcze, dziką naturę… Hah, akurat tego dnia świeciło mocno słońce (co należało do rzadkości podczas naszej wycieczki), a samo jezioro, szczerze powiedziawszy, wyglądało, jak każde inne jezioro, bez żadnej aury tajemniczości.  Jedyny potwór którego nam się udało zobaczyć, to ten z poniższego zdjęcia w Fort Augustus, a większą atrakcją niż Nessi jest Zamek Urquhart, wybudowany nad brzegiem jeziora. 

 

Nessi, potwor z jeziora

 

ZAMEK URQUHART

ruiny zamku w szkocji

Mimo, że zamek to praktycznie ruiny, to jego historia jest dość dobrze znana i opisana na tablicach informacyjnych. Na rysunkach został także odtworzony pierwotny wygląd zamku. Dowiadujemy się nie tylko o losach rodów zamieszkujących twierdzę, ale także o tym, jak wyglądało życie w dawnych czasach. Każda sekcja ruin, to dawne pomieszczenie, a jego przeznaczenia jest dokładnie opisane. Dowiadujemy się także, jak wyglądała praca ludzi w tamtych czasach: stajennych, kucharzy itd. 

Przed wejściem do Urquhart możemy zobaczyć machinę oblężniczą. Na terenie zamku jest jedno zejście w okolicę jeziora. Możemy także zwiedzić wieżę, w czasach covid-u wpuszczano tam zwiedzających pojedynczo (grupami znajomych). Z pozostałości zamku roztacza się widok na jezioro, które chroniło budowlę przed atakami (zamek jest otoczony wodami jeziora z trzech storn). W okolicy ruin odnaleziono sporo przedmiotów codziennego użytku, które są wystawione jako eksponaty w Visitor’s Center. 

zamki Szkocja

=> Bilet wstępu kosztuje 9.60 GBP i musiał być on rezerwowany online (2020r.). My kupiliśmy swój zaraz przed wejściem.
 

JEZIORO LOCH NESS – CZY WARTO?

Jeżeli zatrzymacie się w Iverness, to do jeziora macie całkiem niedaleko i jest to bardzo popularne miejsce (zorganizowanych) wycieczek z tego miasta. Zwiedzanie Zamku Urquhart, było w porządku, aczkolwiek jeżeli macie nadrabiać drogi specjalnie żeby odwiedzić jezioro, to możecie sobie darować. Warto wyszukać jakieś bardziej malownicze jezioro np. Loch Lomond (w tamtej okolicy można się także wspiąć na Glen Lomond). Jeżeli za to szukacie wytchnienia i niewymagającej wycieczki, to Loch Ness jest miejscem dla was.


Foki w Horsey Gap  - miejsce gdzie można spotkać foki w UK

Foki w Horsey Gap - miejsce gdzie można spotkać foki w UK

Nie ma to jak zobaczyć zwierzęta w ich naturalnym środowisku. Co powiecie na grube i pocieszne morskie ssaki? Jednym z miejsc, gdzie można spotkać foki w UK jest Horsey Gap, w regionie Norfolk. Czy muszę wspominać, że to niezapomniane przeżycie? Jeżeli więc chcecie spędzić weekend na łonie natury, blisko morza i przy okazji zobaczyć kolonię fok szarych, musicie koniecznie wybrać się do Horsey Gap.

foki z norfolk

Glen Coe Szkocja - jedyna taka dolina

Glen Coe Szkocja - jedyna taka dolina

Pisząc wstępy do postów o Szkocji, człowiekowi zaczyna brakować słów i zaczyna być on monotematyczny, żeby nie użyć słowa nudny. No ile można mówić "piękny widok, który potęguje gra światła i cieni pędzących chmur"? Nie inaczej jest z Glen Coe, scenerią, której na pewno nie zapomnicie, a będzie jednym z tych pięknych widoków w waszych wspomnieniach.


 

Copyright © 2016 Oczy zobaczyły - blog podróżniczy , Blogger