KORONA GÓR POLSKI

KORONA GÓR POLSKI to nasz pomysł i motywacja, żeby spędzać aktywnie weekendy. Chcieliśmy zacząć chodzić po górach, aby odkryć piękno gór Polski, których nie znamy, spędzić trochę czasu wśród natury i na świeżym powietrzu oraz żeby wyrobić sobie kondycję.

Myślę, że jest to dość dobry pomysł dla ludzi, którzy chcą zacząć po górach tak, jak my. Łatwiej też obrać sobie cele wędrówek, no i  jasno określone zadanie zdobycia 28 szczytów motywuje do działania. Cały projekt pozwoli nam wybrać się w różne regiony polski i kojarzyć najważniejsze góry.


Pierwszy pomysł zakładał album ze zdjęciami, który ma powstać, jako fajna pamiątka ze szlaku. Żeby było ciekawiej, postanowiliśmy na każdym szczycie robić sobie zdjęcie z datą i nazwą zdobywanej góry.

Chcieliśmy także zbierać pieczątki (i kiedy piszę tego posta, to już jedną mamy), niestety po zagłębieniu się w temat nie podoba mi się do końca sposób, w jaki to się odbywa. Sama idea jest dobra, ale z wykonaniem trochę gorzej. Po pierwsze książeczki - myśleliśmy, że będzie je można kupić w miejscach, gdzie można zdobyć pieczątki, ale okazuje się, że nie. Trzeba zapisać się do jednego z dwóch klubów i to one przyślą nam książeczki.

Klub Zdobywców Korony Gór Polski [link]
Klub Zdobywców Koron Górskich KZKG RP [link]

Mało tego, po zdobyciu wierzchołków trzeba czekać na weryfikację, a w klubie Zdobywców Korony Gór Polski nie zaliczą nam szczytów zdobytych przed zapisaniem się do tego związku. Szczerze powiedziawszy, trochę to słabe, czekać na weryfikację naszego zgłoszenia, przez ludzi, którzy na szlaku z nami nie byli, żeby potwierdzili, że na pewno zdobyliśmy dane wzniesie.

Chyba zostaniemy przy albumie i zdjęciach - w końcu robimy to dla siebie i nie musimy mieć żadnej weryfikacji. Nie demonizowałabym jednak książeczek - może to być świetny pomysł aby zachęcić dzieci do chodzenia po górach.



Liczą się tylko szczyty zdobyte razem i tylko od momentu, kiedy wpadliśmy na ten pomysł, dlatego też np. Śnieżkę będziemy musieli zdobyć drugi raz.

Przy okazji szukając informacji o książeczkach, dowiedziałam się, że można zaliczyć tatrzańskie dwutysięczniki, więc jeśli nabiorę kondycji i zakocham się w Tatrach na tyle, że będę chciała tam wracać, czemu nie...


1. Ślęża


Wysokość: 718 m.n.p.m.
Pasmo górskie: Masyw Ślęży

Data: 04.08.2019
Wejście: szlak czerwony
Zejście: szlak czarny, ścieżka leśna i droga kamienna


Opis: Ślęża leży niedaleko od Wrocławia, więc jest to taka weekendowa góra dla okolicznych mieszkańców. Wzniesienie, mimo że niezbyt wysokie i niepozorne, kryje wiele tajemnic, a na praktycznie każdym szlaku można spotkać atrakcje, którymi jest ten obszar rozsiany. Sama historia góry też jest ciekawa, ponieważ była ona obiektem kultu celtyckiego, sięgającego epoki brązu. My weszliśmy znanym już nam czerwonym szlakiem, który pokrywa się po części ze ścieżką edukacyjną. Mijając po drodze starodawne rzeźby: Panny z rybą i niedźwiedzia. Wracając odbiliśmy z głównej drogi w ścieżkę leśną, trafiając na źródło "Świętego Jana".

Szczyt: na szczycie znajdziemy: kościół filialny Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny wraz z wieżą widokową, a w jego podziemiach pozostałości dawnego kościoła piastowskiego, żelbetową wieże widokową, rzeźbę niedźwiadka, Dom Turysty, krzyż. Dzięki dwóm wieżom widokowym mamy możliwość podziwiania panoramy okolicznych zabudowań miejskich. Wieża żelbetowa jest bezpłatna, wstęp na tą w kościele kosztuje 5 zł - bilet uprawnia nas także do zobaczenia podziemi, a dochód przeznaczony jest na renowację obiektu. W kościele znajduje się pieczątka. Nie wchodząc na żadną z wież, możemy też oglądać widok z prześwitu między drzewami.


2. Chełmiec

Wysokość: 851 m.n.p.m.
Pasmo górskie: Góry Wałbrzyskie

Data: 18.08.2019
Wejście: szlak niebieski+czarny
Zejście: Szlak żółty 


Opis: Chełmiec nie jest wymagającą górą, na szczyt, wiedzie szeroka droga dookoła, także każdy powinien dać radę zdobyć ten wierzchołek. Jak się okazuje Chełmiec nie jest najwyższym wzniesieniem w Górach Wałbrzyskich, jednak został umieszczony na liście KGP przed wykryciem błędu pomiarowego. Największą górą jest Borowa - ci bardziej dokładni, mogą dla formalności zaliczyć obydwa szczyty. Ciekawostką jest, że na wierzchołek wiedzie droga krzyżowa trudu górniczego - trasa pokrywa się z zielonym szlakiem z Boguszowa Gorce. Jest to dość dobry sposób na upamiętnienie osób pracujących i tych co stracili życie  w kopalniach, które w większości są już pozamykane.

Szczyt: na szczycie znajduje się wieża radiowo-telwizyjna, krzyż, miejsce na ognisko. Niestety wieża jest zamknięta dla zwiedzający, dlatego ani pieczątki, ani widoku ze szczytu nie uświadczymy.


3. Wysoka (Wysokie skałki)


Wysokość: 1050 m.n.p.m.
Pasmo górskie: Pieniny

Data: 24.08.2019
Wejście: szlak zielony
Zejście: Szlak niebieski


Opis: Początek szlaku wiedzie przez Wąwóz Homole, który jest naprawdę malowniczy. Przez chwilę drogą wiedzie przez las, ale dość szybko wychodzimy na rozległą polanę, gdzie czeka nas podejście pod górkę, które jest lekko wymagające. Jeden odcinek trasy jest dość stromy i wydeptany przez turystów, więc w czasie deszczu może być ślisko. Końcówka trasy zaczyna być usłana kamieniami. Po drodze miniemy dwa punkty widokowe a do samego szczytu doprowadzą nas już miejscami stalowe stopnie.

Szczyt: Wysoka to kamienny szczyt, bez osłony, jest dość mało miejsca, więc jeśli będzie więcej ludzi, to może być trochę tłoczno. Widoki ładne, podobne do tych z punktów widokowych, które mijamy po drodze tuż przed wierzchołkiem. Na samej górze za to możemy zobaczyć szerszą panoramę, niż te mijane po drodze. 

=>Dłuższy opis trasy i więcej zdjęć w tym wpisie


4. Radziejowa


Wysokość: 1262 m.n.p.m.
Pasmo górskie: Beskid Sądecki

Data: 24.08.2019
Wejście: szlak niebieski, przez Małego Rogacza, szlak czerwony
Zejście: Szlak czerwony przez Jaworki


Opis: Na Radziejową ruszyliśmy z Wysokiej. Trasa pomiędzy tymi dwoma górami wiedzie przez naprawdę ładne widoki. Widzimy hale, wypasające się owce. Zejście z Radziejowej w kierunku miasta jest nawet jeszcze ładniejsze. Samo podejście na szczyt wiedzie najpierw przez widoki jak na zdjęciu powyżej, a potem przez las. Po drodze możemy także zdobyć inną górę - Małego Rogacza,  a nieopodal znajduje się Wielki Rogacz.

Szczyt: na szczycie Radziejowej znajduje się wieża obserwacyjna, niestety, kiedy tam dotarliśmy była akurat w remoncie. Wierzchołek góry pokrywa las, więc bez wieży żadnego krajobrazu z wierzchołku się nie uświadczy. Trochę szkoda, jednak widoki po drodze wynagradzają wszystkie niedogodności.

=>Dłuższy opis trasy i więcej zdjęć w tym wpisie: Wysoka i Radziejowa - dwa szczyty w jeden dzień i piękne widoki po drodze


5. Rudawiec


Wysokość: 1112 m.n.p.m.
Pasmo górskie: Góry Bialskie

Data: 14.09.2019
Wejście: szlak zielony
Zejście: szlak zielony


Opis: Na początku idziemy szeroką drogą i odbijamy w liściasto-iglasty las. Tutaj czeka nas chyba najcięższy odcinek i najbardziej stromy na całej trasie, ale gdy go pokonamy reszta trasy jest już przyjemna. Następny kawałek szlaku wiedzie przez las z charakterystyczna polaną. Po drodze miniemy jeszcze jeden szczyt, tak przy okazji. Zaraz przed samym wierzchołkiem czeka nas „jagodowy odcinek”, czyli droga na granicy Polski i Czech otoczona z dwóch stron jagodowymi krzewami. 
Szczyt: To właśnie drewniany palik ze zdjęcia z tabliczką z nazwą wzniesienia, otoczony gęstymi choinkami i krzakami jagód.



6. Kowadło


Wysokość: 989 m.n.p.m.
Pasmo górskie: Góry Złote

Data: 14.09.2019
Wejście: szlak zielony
Zejście: szlak zielony


Opis: Na początku drogi, z niewielkiego wzniesienia, rozpościera się obraz okolicznych domów i łąki, warto zatrzymać się na chwilę dla tego widoku. Na kowadło prowadzi szeroka droga, a trasa następnie odbija w bok, w las, zielonym szlakiem. Jest to las typowo iglasty, droga błotno – nieutwardzona. Najcięższe podejście znajduje się ok. 300 metrów od szczytu, wtedy jest najstromiej. Wejście na Kowadło zajęło nam o wiele krócej niż na Rudawiec. Przed samym wierzchołkiem, ok. 200 m do celu leży przewrócone drzewo – jest to drugi z widoków który uświadczymy po drodze.

Szczyt: bardzo podobny do Rudawca. Mnóstwo choinek na górze uniemożliwia jakikolwiek widok, jest skrzyneczka z pieczątką oraz słupek wyznaczający granicę Polski. Dobrze, że zalesiają górę, aczkolwiek miło by było zostawić prześwit dla trustów.


Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Dziękuję za czas poświęcony na odwiedzenie mojego bloga. Podziel się ze mną i (innymi) swoją opinią.

Copyright © 2016 Oczy zobaczyły , Blogger